Główna Chen Taiji Chuan
Wywiad z Janem Silberstorffem

Przeprowadzony przez Gilberta Plugowskiego

Zeszyt roczny WCTAG 2008


Pytanie 1: Dagan (pręt ponad trzy metry długości):  jak ważne jest to ćwiczenie?


Ćwiczenie daganem nie jest znacząco ważne dla kogoś, kto zajmuje się Taiji jako hobby. Jest to wielki przedmiot, ładunek przestrzenny, nie można nim ćwiczyć w domu, nie da się go włożyć do większości samochodów. Jeśli chodzi o istotność w treningu też nie znajduje się na pierwszym miejscu w systemie. Najpierw ćwiczymy Stojącą Kolumnę, Rozwijanie Jedwabnego Kokonu, formy ręczne. Jeśli ktoś chce sięgnąć jeszcze dalej, może ćwiczyć Pchające Dłonie i formy z bronią, dla tych osób dagan może się stać kiedyś interesujący. Dla tych, którzy zajmują się Taiji w zakresie wykraczającym poza hobby dagan jako jedno z wielu uzupełniających ćwiczeń będzie z pewnością interesujący


Pytanie 2: Jaki poziom jest potrzebny do treningu daganem?


To jest raczej sprawa czasu niż sprawa wcześniejszego doświadczenia. Daganem można potrząsać czy poruszać źle lub dobrze. Jeśli dobrze się ćwiczy Stojącą Kolumnę, Ćwiczenia Jedwabnego Kokonu i formy ręczne i ponad  to rozszerza się swój trening o Pchające Dłonie czy formy z bronią, można też rozpocząć ćwiczenie z daganem.


Pytanie 3: Jak ważne są według ciebie ćwiczenia rozciągające i siłowe?


Jeśli prawidłowo robimy formę, wtedy jest w niej bardzo dużo wzmacniania siły i rozciągania. Formalnie jest to wystarczające i każdy, który był na zajęciach prowadzonych przez mnie wie o czym mówię. Poza tym: Learning by Doing… przez ćwiczenie powstają siły, których potrzebuję w ćwiczeniu.

Bazą jest tutaj zawsze Stojąca Kolumna, Ćwiczenia Jedwabnego Kokonu i forma! Dagan jest oczywiście ćwiczeniem siłowym podobnie jak forma z kulą. Mogę stosować kule o różnym ciężarze. Właściwie wszystko jedno co robię, ważne jest Hua- pozostanie w zasadzie. Nic to nie da, jeśli przykładowo będę ćwiczyć z 14-kilogramową kulą i będę miał napięte ramiona i całkowicie błędne ustawienia kątów. Wtedy lepiej ćwiczyć z kulą o wadze 4 kg i pozostać w ramach zasady. Jeśli nie pozostaję w zasadzie, mogę stać się gorszy. Jest coś takiego jak trening siłowy Taiji, który był dawniej i jest nadal jeszcze dzisiaj trenowany w Chenjiagou. Ale zawsze ważna jest tutaj Hua, pozostanie w zasadzie, gdyż w przeciwnym wypadku cały wysiłek pójdzie na marne.


Sam nie robię tych ćwiczeń. Uczyłem się ich, mogę ich uczyć i dość długo je trenowałem, ale było to jakieś 15 lat temu. W moim treningu te ćwiczenia nie odgrywają żadnej roli.


Pytanie 4: Czy ćwiczysz specjalne Fajin (uderzenia eksplozywne) czy rzeczywiście wszystko pochodzi z formy?


Także to jest klasyczna zasada: Wszystko pochodzi z formy. Druga forma służy do tego, żeby rozwijać Fajin. Oczywiście drugą formę należy wykonywać właśnie w taki sposób. Wiele osób uczy się drugiej formy, a ponieważ bardzo dokładnie korygujemy i dokładnie pracujemy z prowadzeniem energii chcą oni drugą formę wykonywać tak powoli jak pierwszą. To bzdura! Do tego jest pierwsza forma. W pierwszej formie uczę się pracować z zasadą, powolne wykonanie jest dobrym środkiem. W drugiej formie powolne ćwiczenie działa przeciw rozwojowi. Oczywiście jakość Fajingu wiąże się jakością struktury i zrozumieniem pracy energii. Dlatego druga forma jest sensowna dopiero wtedy, kiedy pierwsza jest dobra. Można także wyjąć pojedyncze ćwiczenia Fajin z formy i ćwiczyć je pojedynczo, ale nie jest to konieczne. Jest także parę aspektów, które można traktować i stosować pojedynczo, ale nie ma tutaj żadnych tajemnic czy ćwiczeń specjalnych.


Pytanie 5: Ćwiczysz jakiś specjalny Qigong?


Nie! Lub lepiej: Tak- Ćwiczenia Jedwabnego Kokonu.


Pytanie 6: Jakie masz plany związane z WCTAG w obliczu coraz większej ilości uczniów, jak chcesz dopasować WCTAG do tej wielkości?


Stosunkowo szybko staliśmy się stosunkowo duzi. Ma to plusy i minusy. Duża organizacja ma tę zaletę, że można więcej zrealizować i zbliżyć się do swojej wizji. Mała organizacja ma ten plus, że łatwiej wszystkim się zająć i jest bardziej rodzinnie. Uważam, że to bardzo dobre, że możemy zrealizować takie projekty wsparcia jak projekt dla ofiar tsunami na Sri Lance czy program odbudowy w Chenjiagou. To jest bardziej możliwe przy dużej organizacji. Wyzwaniem czy zadaniem jest jednak dla mnie optymalne połączenie tych dwóch elementów. To piękne, ze coraz więcej ludzi zajmuje się tak cenną sprawą jak Taijiquan, ale jest także ważne, żeby się nimi właściwie zająć. Ważne jest dla mnie, żeby nie zniknęło wewnętrzne nastawienie, ponieważ wszyscy jesteśmy idealistami i chodzi nam o trening obojętnie czy dajemy 10 czy 200 seminariów.


Pytanie 7: Ile treningu jest niezbędne, żeby być profesjonalnie dobrym?


Są tacy, którzy mówią, że dwie godziny treningu dziennie jest wystarczająca do osiągnięcia wysokiego poziomu. Inni mówią, że przy tak „małej” ilości treningu nie jest to możliwe.


Bardzo ważne jest dokładne rozdzielnie znaczenia pomiędzy hobby i profesją. Jest takie bardzo stare powiedzenie: Im więcej monet wrzucę do skarpety tym jest pełniejsza. Im więcej trenuję, tym jestem lepszy. Oznacza to także, że musimy dopasować zakres treningu i jego intensywność do własnego poziomu. Na początku duża ilość treningu nie jest zbyt sensowna, bo ciało się najpierw musi przyzwyczaić do tej ilości. Ludzie, którzy przeszli do historii trenowali bardzo dużo. Mieli takie fazy swojego życia, kiedy wiele lat poświęcali się wyłącznie treningowi. Te fazy są niezbędne dla ludzi, którzy chcą osiągnąć naprawdę wiele w swojej sztuce. Można wierzyć, albo nie, ale większość ludzi, która o tym dyskutuje nie osiągnęła zbliżonego poziomu i ostatecznie nie może ocenić, jak wygląda ta droga bo jeszcze jej nie odnalazła, albo w najlepszym przypadku zrobiła na niej tylko kilka kroków. Zauważmy jednak, że mówimy teraz o drodze do mistrzostwa, a nie o zakresie, określanym jako hobby. A właśnie Taiji jako hobby dotyczy większość ćwiczących. Tutaj nie poświęca się z reguły aż tak dużo czasu na trening, ale i tutaj najwięcej ćwiczących korzysta bardzo z profitów Taiji, ponieważ wytwarza się dużo lepsze nastawienie do życia i zrozumienie. Poprawia się zdrowie i pojawia się możliwość stania się lepszym i bardziej wolnym człowiekiem. Tutaj może być już wystarczające kilka minut dziennie.

Mówimy o sztuce walki. Chciałbym podkreślić słowo Sztuka. Nie chodzi tutaj o to, żeby nauczyć się możliwie najwięcej w możliwie najkrótszym czasie. Chodzi o drogę życiową. Tą drogą idzie się cały czas, 24 godziny na dobę. Nie, że się trenuje cały dzień, ale że sztuka wpływa na całe działanie. W ten sposób ćwiczy się cały dzień. Jeśli mam czas robię formę, jeśli nie mam czasu próbuję znaleźć moją strukturę w tym czym się aktualnie zajmuję.


Pytanie 8: Czy broń jest ważna dla rozwoju własnych umiejętności w Taijiquan?


Jak to jest zazwyczaj jest to pytanie poziomu. Zasadniczo w dzisiejszych czasach broń jako taka nie ma znaczenia. Jest taka teza, że umiejętności z ćwiczenia klasyczną bronią można przenieść na nowoczesną broń. I jest w tym coś i nie. Przeniesienie jest oczywiście możliwe, ale po co mam przenosić coś, co mogę robić od razu nowoczesną bronią?

Przykład:

Mistrz Chen Xiaowang został kiedyś zapytany przez profesjonalnego koszykarza, czy Taijiquan byłoby dobre dla polepszenie jego koszykówki.

„Oczywiście”- odpowiedział Mistrz. „Polepsza siłę, równowagę, odczucie ciała itd. Ale jeśli chcesz naprawdę dobrze grać w koszykówkę, trenuj koszykówkę”.

Chociaż klasyczna broń raczej nie ma dzisiaj znaczenia praktycznego, to jednak odgrywa poważną rolę historyczną i kulturową. Broń może pomóc mi rozwijać się dalej duchowo, ponieważ może mnie poprowadzić w tamtą prostotę, kiedy połączę ją z historycznym podłożem. Poza tym przez trening bronią mogę uzyskać inne odczucie przestrzeni i energii  przestrzeni. Broń jest sensowna także wtedy, kiedy nie mamy do dyspozycji  partnera do Pchających Dłoni, ponieważ z jej pomocą uczę się przenosić moją energię przez czubki palców na inne medium. Dokładnie to, o co chodzi także w Pchających Dłoniach. Broń w trakcie treningu wymaga powagi, ponieważ właśnie przy jej treningu istnieje największe ryzyko zranienia. Trenuje się broń, to nie jest zabawka! Ta świadomość może posunąć w przód nasz trening.

W każdym razie broń jest w końcu też ładnym kawałkiem tradycji systemu.


Pytanie 9: Istnieje ciągle dyskusja wokół twojej wypowiedzi: 90 % formy, 10% inne. Co powiesz o niej, bo w Internecie jest to ciągle dyskutowane. Chen Zhenglei powiedział kiedyś, że wymaga się około 25 ćwiczeń rutynowych na dzień, żeby osiągnąć naprawdę wysoki poziom.


Znowu należy tutaj rozdzielić. Każdy ustala punkty ciężkości swojego treningu i powinien trenować zgodnie z nimi. Klasycznie są to faktycznie 25-30 formy na dzień. Należy tu uwzględnić dwie rzeczy:

Dawniej w czasach Chen Fake czy Yang Luchana nie było Stojącej Kolumny i obu Ćwiczeń Jedwabnego Kokonu. Wszystko pochodziło z formy. Chen Xiaowang opracował  Ćwiczenia Jedwabnego Kokonu i Stojącą Kolumnę w ramach stylu Chen, żeby za pomocą ćwiczeń bazowych łatwiej było zrozumieć zasadę.

Jeśli się uwzględni, że ci wielcy Mistrzowie potrzebowali dla Laoija tylko około 10 minut, wtedy wszystko wygląda trochę inaczej. Po pierwsze nie jest to już tak dużo. 3 godziny rano i 3 godziny popołudniu. Powiedzmy 5 form na godzinę. To daje 15 rano i 15 popołudniu. Teraz  to brzmi przekonywująco. Oczywiście jest to ciężkie i wyczerpujące, ale już nie niemożliwe.


My uczymy się według przekazu Chen Xiaowanga, a on reprezentuje bardzo klasyczne nastawienie, że wszystko co ważne tkwi w formie. Własnym doświadczeniem też doszedłem do tego stwierdzenia.

Jeśli się zastanawiamy, że adepci Taiji, którzy trenują bardzo poważnie, trenują przez 6-8 godzin dziennie wtedy daje to rocznie około 2000 godzin. Wtedy 10% daje nagle 200 godzin, które poświęcam innemu aspektowi niż formie. I jest to dużo. Wszystko jest względne zależnie od nakładu i wymagań. Oczywiście są także inne zdania. To też jest w porządku- te osoby trenują we własny sposób. Razem tworzą się różne skrzydła tej samej rodziny.

 

*Tłumaczenie za zgodą autora- Iwona Grześkowiak, sierpień 2010

iwonagrzeskowiak@onet.pl

Zdjęcia Mistrzów: M. Vorwerk, Projekt i wykonanie: Pracownia Athanor