Główna Chen Taiji Chuan
NIE MA ŻADNYCH SKRÓTÓW-Biografia Chen Fake

Autor: Nabil Ranne

http://www.ctnd.de/

 

Część 2


Chen Fake przybywa do Pekinu

W roku 1928 Chen Fake pojechał do Pekinu. Na początku mieszkał u swoich uczniów Liu Zhicheng i i Liu Ziyuan. Opowiadał później: nauczyłam ich Chen Taijiquan Yilu (pierwsza forma), Erlu (druga forma) szerokiego miecza i podwójnego szerokiego miecza (…). Były tam też dwie dziewczyny, Yue Qiu i Yue Hua. Też się uczyły ode mnie i były naprawdę dobre” (Hong Junsheng, Chen Style Taijiquan Practical Method, str. 128). Inni uczniowie Chen Fake z tamtych czasów byli również uznanymi ekspertami sztuk walki jak Xu Rusheng, Li Jianhua (Profeser Północnowschodniego Uniwersytetu i praktykujący Bagua) i Shen Jiazhen (który później razem z Gu Liuxin wydał znaną książkę „Chen Stil Taijiquan” ). Mistrz Hong Junsheng, od którego pochodzi większość przekazów o Chen Fake uczył się u niego od 1930 do 1944 roku i potem jeszcze krótko w latach pięćdziesiątych. Feng Zhiqiang uczył się u Chen Fake od 1950 do 1957 roku, Gu Liuxin zaczęła pobierać u niego nauki koło lat trzydziestych, a Lei Muni w roku 1932.

Po przyjeździe do Pekinu Chen Fake został zaproszony na pokazy przez Liu Muson (Mistrz Taijiquan, stylu Wu). Liu Muson nauczał, według Hong Jungshenga, który wtedy jeszcze był jego uczniem, że im wolniej jest wykonywana forma tym lepsze jest Gongu. Kiedy Chen Fake wykonywał pokaz na dziedzińcu, każdy się nastawiał na bardzo długą demonstrację. Jednak Chen Fake wykonał obie formy w tylko nieco dłużej niż dziesięć minut. Jeszcze gorzej, że poruszał się nie tylko szybko, ale i skakał z rozmachem i dużą siłą w różne strony i tupał stopami. Po tym wykonaniu wśród widzów pojawiło się zamieszanie. Szybkie ruchy powinny przecież „zerwać” „zwijanie jedwabiu”, a tupanie stopami nie było zgodne z zasadą poruszania się „jak kot”. Wtedy Mistrz Liu powiedział: „Mimo, że jego ruchy były szybkie, to jednak były okrągłe. I także chociaż działał z siłą, była ona rozluźniona. Ponieważ go zaprosiliśmy, powinniśmy się też od niego uczyć. Po nauczeniu formy zapytamy go, czy poćwiczy z nami Pchające Dłonie. Jeśli jest lepszy niż ja, wtedy nauczymy się także drugiej formy Paochui”.


Hong Junsheng zapytał później Chen Fake czy ruchy formy powinny być wolne czy szybkie. Chen Fake odpowiedział mu: „Na początku powinieneś być wolny, żeby pozycje stały się prawidłowe. A ćwiczenie czyni mistrza. Później będziesz mógł się poruszać szybko i stabilnie. W Pchających Dłoniach szybkość kształtuje się zgodnie ze zmianami u twojego przeciwnika. Powolne wykonanie jest metodą uczenia się, ale nie celem. Jednak wolne ćwiczenia wzmacniają nogi. To także jest przydatne”.


Około 30-tu uczniów Liu Muson zaczęło się uczyć od Chen Fake. Każdego miesiąca zbierali 60 yuanów (chińska waluta) i Chen Fake nauczał ich trzy razy w tygodniu. Kiedy pewnego dnia Mistrz Liu, który był bardzo zaawansowany w Pchających Dłoniach, stanął naprzeciw Chen Fake, różnica między nimi była zaskakująca. Mistrz Liu ledwo co mógł się utrzymać na nogach i przy Chen Fake był jak dziecko. Kiedy Chen Fake zastosował trochę siły Mistrz Liu zranił się tak mocno, że na miesiąc musiał przerwać treningi. Chen Fake było przykro z tego powodu i zauważył, że to on sam był za mało ostrożny.

Różne historie związane z pobytem Chen Fake w Pekinie zasadniczo były przekazywane przez Hong Junshenga, ale także przez Gu Liuxin i Lei Muni.

Chen Fake był wielokrotnie wyzywany na pojedynki i pokazywał swoje mistrzostwo bez zranienia przeciwnika. Dodatkowo uważał bardzo na to, żeby nikogo nie skompromitować, czym zyskał także duże uznanie.


Gu Liuxin opowiadał, jak kiedyś ćwiczył z Chen Fake Pchające Dłonie i Chen Fake zamknął swoje oba ramiona. Gu Liuxin próbował zadziałać większą siłą przeciw niemu i wtedy odczuł coś podobnego do prądu elektrycznego na ramieniu Chen Fake i został nagle daleko odrzucony.  W trakcie spotkania z Hong Junshengiem w roku 1987 w Shenzhen, Feng Zhiqiang opowiadał, jak Chen Fake potrafił rzucić ucznia do sufitu pomieszczenia. On sam wspominał, jak poczuł silne nudności, kiedy został potrząśnięty przez Chen Fake podczas Pchających Dłoni.

Chociaż Chen Fake był bardzo łagodny w obejściu z innymi ludźmi, posiadał wielką siłę. Wskazuje na to wiele rozbitych uderzeniami jego stóp kamieni w różnych miejscach gdzie ćwiczył. Poza tym pokazują to różne historie, jak na przykład ta o Li Jianhua, który miał prawie dwa metry wzrostu i ważył ponad 100 kg. Myślał on, że nikt mu nie może nic zrobić, a Chen Fake chwycił go za stopę i za kark i podniósł.

Któregoś dnia został zaatakowany przez wściekłego psa. Wtedy podniósł rękę, żeby odciągnąć na chwilę jego uwagę i ten na chwilę wyciągnął głowę i odsłonił szyję. Wtedy kopnął atakującego psa tak silnie, że przeleciał na drugą stronę ulicy i padł martwy.

Chen Fake poczynił uwagę co do zastosowań, że: „Siła i technika muszą się przeplatać. Siła jest fundamentem a technika jest metodą. Jeśli nagle zostanę napadnięty muszę wykorzystać siłę, żeby się bronić i nie stracić równowagi. Jednak jeśli Gongfu jest głębokie, wtedy siła w ogóle nie musi występować. Atakująca siła wyzwala reakcję automatyczną i agresor zostaje wywrócony albo wpada w pustkę”.


Kiedy uczniowie pytali go  jaka jest najlepsza metoda walki na pięści Chen Fake odpowiadał tylko: „Wszystkie metody byłyby dobre, jeśli byłyby stosowane z naturalnością. Wszystkie są zależne od tego jak są nauczane i jak są przyswojone”,

On sam wymieniał dużo doświadczeń z innymi uprawiającymi sztuki walki w Pekinie i z wieloma się zaprzyjaźnił. Także wielu jego uczniów studiowało różne sztuki walki np. Gu Liuxin czy Feng Ziqiang. Hong Junsheng wkomponował niektóre techniki z innych sztuk walki w pierwszą formę i poinformował o tym Chen Fake. Ten powiedział, że forma Hong Junshenga pozostaje esencjonalnie taka sama, a Hong powinien się skoncentrować mocniej na zasadach niż na przejawach zewnętrznych. Zgodnie z tym co mówią naoczni świadkowie jego własna forma w części zmieniła się znacząco podczas lat spędzonych w Pekinie i wzbogaciła się o nowe ruchy oraz otrzymała więcej ruchów spiralnych, tak że poźniejsi uczniowie (jak Feng Zhiqiang) uczyli się częściowo innych ruchów, niż poprzedni uczniowie (jak Hong Junsheng). Później ten w naturalny sposób na podstawie praktyki powstały wariant otrzymał nazwę tradycyjnej formy Xinjia.


Chen Fake nigdy nie oceniał innych. Jeśli ktoś pytał jakie jest Gongu tego czy tamtego, doporządkowywał ich zawsze do trzech kategorii: Pierwszy był „dobry”, drugi był „ tam jest dobrze praktykowane Gongu” a trzeci był „widzę coś, czego nie pojmuję”.


Kiedy zasiadał do jedzenia wypijał zwykle tylko jedną szklankę baijiu (rodzaj chińskiej wódki). Opowiadał, że jak był młodszy, mógł wypić do pięciu funtów tego napoju i nie był pijany. Któregoś dnia bardzo wiele wypił z młodszym bratem swojej matki i potrzebował trzech dni, żeby wytrzeźwieć, natomiast jego wuj zmarł na zatrucie. Po tym zdarzeniu musiał przyrzec swojej matce nigdy więcej nie pić już więcej niż jedną szklankę. Według Hong Junshenga, dotrzymał tej obietnicy ponad dziesięć lat.


Lojalność była dla Chen Fake fundamentem w życiu. Powiadał, że: „Lojalność jest fundamentem społeczności, a sposób obchodzenia się z innymi ludźmi powinien opierać się na skromności i współpracy. Lojalność wymaga wierności, skromność umożliwia postęp, a współpraca pozwala się ludziom zaprzyjaźnić. Skromność i współpraca powinny opierać się na lojalności, a nie na obłudzie”.


Tę skromność widać było u niego często na co dzień. Wielu praktykujących Taijiquan twierdzi, że uprawiają je, ponieważ jest to sztuka wewnętrzna i dlatego ją wybrali, on sam nigdy nie określał siebie jako mistrza wewnętrznej sztuki, lecz powiadał: „Wszystkie rzeczy mają część wewnętrzną i zewnętrzną. Prawdziwa uczoność musi się zacząć w zewnętrznej figurze, nad którą trzeba wiele lat pracować  i potem umiejętności staną się stopniowo głębsze. Osiągnięcie wewnętrznej strony jest najważniejsze. Takie jest uczenie się Taijiquan i takie jest też uczenie się innych sztuk walki. Wszystko ma swoje wnętrze i zewnętrze. Wszystko podąża za zewnętrzną gotowością i przez nią wstępuje do wnętrza” (Hong Junsheng, Chen Style Taijiquan Practical Metod, str. 142).


Można usłyszeć od Chen Xiaowang, jak jego ojciec Chen Zhaoxu, najstarszy syn Chen Fake, już w młodych latach był bardzo dobry w Taijiquan, potem jednak się w nim zaniedbał, ponieważ poświęcił się innemu hobby, czyli muzyce i kaligrafii. Chen Fake był przygnębiony z tego powodu i krytykował syna. Jednak Chen Zhaoxu zwrócił mu na to uwagę, że już się przecież wiele nauczył. Po tym otrzymał od Chen Fake takie uderzenie, które wyrzuciło go kilka stóp w górę. Gdy Chen Zhaoxu zobaczył, jak daleko był ze swoimi umiejętnościami za ojcem ponownie poświęcił się całkiem praktyce Taijiquan (zobacz: Jan Silberstorff, Chen, str. 42).


W swoich ostatnich latach Chen Fake chorował i stracił na wadze, co prawdopodobnie było związane z tym, że Chen Zhaoxu został uwięziony przez nowy chiński rząd. Pomimo to nadal był niezwyciężony w Pchających Dłoniach i już jego najlżejsze dotknięcie przeciwnika wytrącało go z równowagi (Gene Chen, Im Remembrance of Gu Liuxin (1908-1990), The best of the Chen-Style Taijiquan Journal).


Chen Fake zmarł w roku 1957 w wieku 70 lat.


*Tłumaczenie za zgodą autora/ Iwona Grześkowiak lipiec 2010

iwonagrzeskowiak@onet.pl

Zdjęcia Mistrzów: M. Vorwerk, Projekt i wykonanie: Pracownia Athanor